Eleganckie buty skórzane

Eleganckie buty skórzane

Zaczynając swoją przygodę w świecie klasycznej elegancji, przesiadając się z trampek i sneakersów w eleganckie półbuty, wchodzimy w nową rzeczywistość. Poznajemy nowe fasony obuwia i ich właściwe zastosowanie.

Szarmant

Roman Zaczkiewicz

Urodziłem się w Warszawie w 1980 roku. Jestem magistrem etnologii i antropologii kulturowej z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Studiowałem także na University College London oraz Dublin Institute of Technology. Pracowałem na stanowisku menadżerskim w Bank of Ireland oraz jako naukowiec na University of Oxford.

czytaj bloga

Zaczynając swoją przygodę w świecie klasycznej elegancji, przesiadając się z trampek i sneakersów w eleganckie półbuty, wchodzimy w nową rzeczywistość. Poznajemy nowe fasony obuwia i ich właściwe zastosowanie. Łatwo się w tym wszystkim pogubić, a oferta polskich producentów raczej nie sprzyja dobrym wyborom. Spróbujemy jakoś temu zaradzić. Istnieją trzy klasyczne fasony butów, od których warto zacząć. Należą do nich:

1. Wiedenki

W języku polskim wiedenki funkcjonują także pod nazwą oksfordy. Obecnie najczęściej używa się określenia oxfordy, które jest kalką z angielskiego oxford shoes. W Stanach Zjednoczonych znane są one pod nazwą balmoral, wywodzącej się od zamku Królowej w Szkocji.

Są to buty ze skóry licowej z zamkniętą przyszwą – częścią cholewki obuwia z dziurkami na sznurowadła, zakrywająca podbicie. Oksfordy mogą występować z nakładanym podnoskiem lub bez. Uważane są za formalny rodzaj obuwia, pasujący idealnie do wizytowego lub biznesowego garnituru. Lakierki są zarezerwowane wyłącznie do smokingu lub fraka, noszonych jedynie wieczorem. W dzień nie zakładamy obuwia ze skóry lakierowanej.

Wiedenki najczęściej występują w kolorze czarnym. Czarne obuwie będzie pasować głównie do ciemnych garniturów w kolorach czarnym, granatowym i szarym. Nie należy łączyć go z brązem. Do brązowego garnituru zakładamy buty brązowe lub wiśniowe. Do dżinsów, sztruksów albo bawełnianych chinosów czarne wiedenki są zbyt oficjalne. Najmniej formalne są brązowe, zamszowe wiedenki i te mogłyby pasować do casualowych spodni.

2. Angielki

Drugim wariantem klasycznego obuwia są nieco swobodniejsze angielki (ang. derby, blutcher). Charakteryzuje je otwarta przyszwa. Dziurki na sznurowadła tym razem nie schodzą się, ale odchodzą od siebie. Fason jest cięższy i mniej smuklejszy od wiedenek. Taki but jest często noszony do zestawów koordynowanych, tweedów, sztruksów oraz dżinsów. Na początek warto wybrać angielki w brązie. Kolor brązowy uchodzi za mniej formalny od czarnego, bardziej swobodny i weekendowy. Ich podeszwa jest też rzadziej skórzana. Często stosuje się podeszwę dainite lub vibram, które przeznaczona są na deszczową pogodę. Terminologię obuwniczą komplikuje ażurowanie buta. Jeśli angielki lub wiedenki mają ozdobne dziurkowania, wtedy nazywają się po prostu golfami.

Brązowe angielki będą pasować przede wszystkim do zestawów koordynowanych i garniturów sportowych. Można je łączyć z jasnymi spodniami w zestawach koordynowanych. Warto wtedy wybrać jaśniejszy odcień brązu. Do garniturów wizytowych lub biurowych nosimy głównie wiedenki, które oczywiście nie muszą być koniecznie czarne.

min_angielki z podeszwa vibram min_Angielki JCrew

3. Monki

Nazwa monki wywodzi się z języka angielskiego monk strap. Nie mają one polskiego odpowiednika. Określenie monk pochodzi od francuskich mnichów/zakonników, którzy jako pierwsi nosili takie buty już w epoce Renesansu. Monki to buty zapinane na klamerkę (jedną lub dwie) umiejscowioną z boku buta. W skali formalności umiejscowione są między wiedenkami, a angielkami. Jeśli już mamy czarne wiedenki i brązowe angielki, warto wtedy rozważyć zakup wiśniowych Monków.

min_wisniowe_monki1 min_wisniowe_monki2

Buty w kolorze wiśniowym można nosić do szarego, granatowego, brązowego a nawet czarnego garnituru. Będą doskonałym uzupełnieniem zestawów kombinowanych (inne spodnie i inna marynarka). Wiśnia wchodzi w skład grupy trzech najpopularniejszych kolorów, w jakich występuje klasyczne obuwie. Inne kolory są już trudniejsze w noszeniu i nie uchodzą za bezpieczne. Grantowe, szare lub zielone buty nigdy nie były w kanonie klasycznej elegancji. Są to kolory dla zaawansowanych i wymagają sporego doświadczenia w tworzeniu pełnego zestawu. Na początek, sugeruję poruszać się między czernią, brązem i wiśnią, a potem rozważyć inny rodzaj skóry. Nie trzeba też koniecznie szaleć z kolorami. Zamiast skóry licowej można przecież pokusić się o zamsz. Szczególnie efektownie wyglądają brązowe wiedenki z zamszu. Z całą pewnością będą pasowały zarówno do flanelowego garnituru, jak i do zwykłych granatowych dżinsów o prostym kroju.

Trzecia kategoria jest w zasadzie otwarta i zamiast wiśniowych monków, można także wybrać mokasyny, sztyblety, golfy, lotniki, chukka, białe bucksy albo dwukolorowe caponki. Wiele zależy od naszego stylu i sezonu letnio-zimowego. Jeżeli częściej chodzimy w dżinsach, to zamiast monków warto rozważyć buty chukka. Jeśli zbliża się lato, warto wybrać mokasyny, a zakup sztybletów odłożyć na zimę. Po zakupie trzech par skórzanych butów, z dużą dozą pewności myślę, że sam będziesz wiedział, jakie buty wybrać.

Kupując eleganckie buty należy także pamiętać o ich pielęgnacji. Nigdy nie suszymy obuwia przy kominku lub kaloryferze. Mogłoby to mieć katastrofalne skutki dla skóry buta. Przemoczone obuwie należy wypchać gazetami i pozostawić do wyschnięcia w temperaturze pokojowej. Do pastowania stosujemy woski, kremy i pasty w kamieniu, zaś do polerowania używamy szczotki z naturalnego włosia. Do nakładania pasty na buty doskonale sprawdzą się zwykłe waciki. Zakładając buty używamy łyżki. Warto pomyśleć również o prawidłach. Dzięki nim, pozwolimy naszym butom odpocząć, a skórze, z której są wykonane, wrócić do pierwotnej formy. Dodatkowo, eliminują one zagniecenia, zmarszczki i fałdy na skórze, które powstają podczas użytkowania. Przy dosyć wysokiej cenie porządnego skórzanego obuwia, użycie prawideł może mieć niebagatelne znaczenie w przedłużeniu żywotności buta. Powinny być one wykonane z nielakierowanego drewna (cedr, buk).

min_o buty trzeba dbac min_Prawidla

Eleganckie buty nie są nudne, a dobrze dobrane do stopy są też wygodne. Klasyczne obuwie nigdy nie wychodzi z mody. Jest jakby poza nią. Nie podlega jej kaprysom czy wymaganiom. Z tego powodu nie ma też potrzeby zmieniania obuwia co sezon. Im mniej „wodotrysków” na bucie, tym lepiej. Nie warto nosić butów zwanych popularnie przez polskich producentów „nowoczesną klasyką”. Połączenie nowoczesności i klasyki stanowi już samo w sobie oksymoron. Z tego nie może wyjść nic ciekawego. Kupno eleganckiego obuwia jest zresztą w Polsce nie lada wyzwaniem. Większość firm hołduje przekonaniu, że Polak lubi obuwie udziwnione. Takie buty są po prostu brzydkie. W poszukiwaniu klasycznego obuwia, trzeba często penetrować zasoby Internetu. Od niedawna na polskim rynku są już dostępne takie marki jak Yanko, Carmina, Joseph Cheaney oraz Loake. Wszystkie te buty kosztują jednak ponad 1000 zł za parę. Wciąż nie ma na naszym rynku eleganckiego, klasycznego obuwia, w cenie niezwalającej z nóg mężczyzny chcącego ubierać się elegancko. Wraz z Próchnikiem postaramy się to zmienić.

min_ramseywhiskeyshell5_1024x1024 min_ramseywhiskeyshell_1024x1024 min_ramsey-oakc_1024x1024 min_ramsey-oakb_1024x1024 min_linton4_grande min_linton1_grande