W roli gospodarza

W roli gospodarza

„Gość w dom, Bóg w dom” głosi stare porzekadło. To właśnie w naszej kulturze w zwyczaju jest szczególne dbanie o gościa.

 

Aleksandra Makles, Małgorzata Król

Najpierw połączyła je przyjaźń a potem wspólna pasja. Obecnie prowadzą szkolenia m. in. z autoprezentacji, standardów obsługi, etykiety w biznesie oraz doradztwa wizerunkowego.
Ich misją jest promowanie kulturalnego zachowania oraz motywowanie do życia z pasją.

czytaj bloga

„Gość w dom, Bóg w dom” głosi stare porzekadło. To właśnie w naszej kulturze w zwyczaju jest szczególne dbanie o gościa. I o ile przyjmując w domu bliskich znajomych, możemy pozwolić sobie na pominięcie niektórych zasad savoir-vivre, o tyle w przypadku oficjalnych przyjęć i uroczystości jest to niedopuszczane.

Perfekcyjny gospodarz musi zadbać o wszystko – o dobry plan, smaczne menu oraz (jak nie przede wszystkim) o dobre samopoczucie zaproszonych gości.

Organizator przyjęcia powinien stosownie do jego formy przyjęcia zaprosić gości, przywitać ich osobiście i pomóc przy zdjęciu odzieży wierzchniej. Przed wskazaniem miejsca przy stole, w dobrym tonie jest zaproponowanie skorzystania z łazienki, gdzie goście mogą umyć ręce i skontrolować swój wyglądać, co może okazać się bardzo istotne w przypadku kobiet.

Na prywatną kolację lub obiad można zaprosić osobiście lub telefonicznie. Jedynie duże uroczystości rodzinne, takie jak wesele, złote gody, chrzciny wymagają pisemnego zaproszenia, które wysyła się odpowiednio wcześnie.

Jeśli nasi goście się nie znają, pamiętajmy, aby nowo przybyłą osobę przedstawić całemu towarzystwu. W dużym gronie nieznanych sobie osób można odejść od hierarchii w prezentacji i przedstawiać osoby w kolejności, w jakiej stoją lub siedzą.

Na zorganizowanym przyjęciu obok zapewnienia gościom smacznych dań, powinniśmy zatroszczyć się o dobrą atmosferę przy stole. Subtelna, niezakłócająca rozmów muzyka na pewno uprzyjemni wszystkim spotkanie. Absolutnie nie włączajmy telewizora, ani też nie poruszajmy ciężkich tematów – niech zatem polityka i kwestie finansowe pozostaną tematem tabu.

Jeśli przyjęcie jest przewidziane na więcej osób, to stół i krzesła powinny być ustawione tak, aby swobodnie można było wstać z miejsca, a gospodarz mógł podać talerz z potrawą. Warto zatem przemyśleć kwestię, czy miejsca przy stole wystarczy dla wszystkich zaproszonych osób.

Jeżeli przewidziane są toasty, to gospodarz ma przywilej wznieść go pierwszy, pamiętając, by wyczekać stosownego do tego momentu oraz by był krótki i konkretny. Odpowiednim momentem na pierwszy toast będzie przerwa po pierwszym posiłku. Goście powinni mieć napełnione kieliszki szampanem lub winem (toastów nie wznosi się wódką czy koniakiem).

Gdy nawet najmilsi gospodarzom goście pragną wcześniej opuścić przyjęcie, nie wypada nalegać, by pozostali. Jeżeli natomiast przyjęcie się przedłuża, a zaproszeni goście właśnie się rozbawili, w żaden sposób nie wolno okazać im swojego znużenia i zniecierpliwienia. Organizując przyjęcie we własnym domu, podejmujemy ”ryzyko zawodowe”, jakim jest przedłużająca się impreza. Zrezygnujmy więc z ostentacyjnego zbierania zastawy stołowej oraz przygaszania światła.

Pamiętajmy jednak o uprzedzeniu sąsiadów o przyjęciu, ponieważ wizyta pani w szlafroku, mieszkającej pod nami, nie zawsze będzie miłą atrakcją wieczoru.

Każdego wychodzącego gościa gospodarz powinien odprowadzić do drzwi, pomóc w ubraniu okrycia wierzchniego, podziękować za wizytę oraz wyrazić chęć ponownego spotkania.