Finał Ligi Mistrzów. Finał kontraktów, także odzieżowych?

Finał Ligi Mistrzów. Finał kontraktów, także odzieżowych?

Wróciłem z Londynu. Fajny wyjazd, okraszony smaczną kolacją w polskiej …

Wróciłem z Londynu. Fajny wyjazd, okraszony smaczną kolacją w polskiej restauracji First League w dzielnicy Hammersmith. Jeśli chodzi o piłkę, to dobry finał Champions League. Święto piłki. Mecz emocjonujący. Nasi niestety nie błysnęli.

Robert Lewandowski, niezależnie od poziomu gry w finale, całym sezonem zapracował sobie na dużo wyższe pobory i wojnę koncernów odzieżowych. Robert ma ważną umowę z Nike do czerwca 2014 roku. Kilka dni temu światło dzienne ujrzała informacja, że Lewandowskiego kusi Adidas. Bayern gra w strojach Adidasa , to i w ubraniach tej firmy chcieliby widzieć Roberta zarządcy klubu z Bawarii. Nike się nie poddaje. Będzie walczył o swoją sztandarową twarz. Lewandowski, zgodnie z kontraktem, ma obowiązek przedstawienia oferty konkurencji koncernowi Nike. Ci wystarczy, że zapłacą tyle samo ile kontroferent i kontrakt zachowują.

Dużo gorzej idzie w negocjacjach z Lewandowskim działaczom i trenerom Dortmundu. Klopp deklaruje, że Lewy do końca kontaktu będzie grał i strzelał w BVB , podczas gdy Monachium już projektuje replikę koszulki reprezentacji Polski. A Lewandowski w zasadzie grać już w Dortmundzie nie chce.

Przed nami mecz z Mołdawią. Mecz o życie. To sportowe. Nie interesuje mnie Dortmund, Arsenal czy Sivasspor. Trzeba poszukać identyfikacji z miejscami pierwszych kroków zawodowych naszych gwiazdorów. Truskolasy, Warszawa, Szczecin, Siedlce. Trzeba z dumą odśpiewać Mazurka Dąbrowskiego. Panowie, zagrajcie 7 czerwca razem, z sercem i poświęceniem. Jeśli nie wygramy z Mołdawią, to mundial w Brazylii obejrzymy w telewizji, Zawsze w HD, ale jednak tylko w telewizji. Żyjemy w świecie brutalnej ,medialnej konsumpcji. Wygrywasz  – jesteś wielki. Przegrywasz – to jak mawiał Leo Beenhakker -  stajesz się kawałkiem gówna. Dziś , od czasów kadry Antoniego Piechniczka, mamy najlepszych piłkarzy, napędzających grę ofensywną europejskich zespołów. Ale nie mamy drużyny. Bo w kadrze są grupki i podgrupki. Bo dziś nawet kadrowicze nie chcą wyjść razem się pobawić. Kontrakty determinują zachowania. Niestety.