Kalendarz sportu i mody

Kalendarz sportu i mody

W prawdziwej piłce nożnej – tej pełnej gwiazd i milionów euro – …

W prawdziwej piłce nożnej – tej pełnej gwiazd i milionów euro – przyszedł czas półfinałów Champions League. Hiszpania gra z Niemcami, to znaczy Barcelona z Bayernem Monachium a Borussia Dortmund z Realem Madryt. W futbolu teoretycznie zawodowym – bo piłkarze tylko z tego żyją, a telewizja pokazuje to za dobrze w stosunku do poziomu –  finisz rozgrywek T- Mobile Ekstraklasy i spory klubów o reformę ligi.

W boksie zawodowym szykuje się dla polskich kibiców niezwykle atrakcyjny czas. Nasi wojownicy będą próbowali podbić Moskwę. Najpierw młody, niepokonany prospekt wagi ciężkiej Andrzej Wawrzyk 17 maja postara się odebrać pas mistrza świata organizacji WBA , mistrzowi olimpijskiemu z Aten Aleksandrowi Powietkinowi. Innego mistrza olimpijskiego (z Pekinu) Rachima Czakijewa sprawdzi cztery tygodnie później, jedyny w tej chwili polski mistrz świata w boksie zawodowym – Krzysztof Włodarczyk. Za Oceanem do ringu przed wakacjami wróci Tomasz Adamek.

W dynamicznie rozwijającym się polskim MMA też jest ciekawie. O ile starcie „Hardkorowego Koksa” Roberta Burneiki z liderem najstarszego zespołu polskich chippendalesów Dawidem Ozdobą trzeba potraktować z przymrużeniem oka, absolutnie w kategorii wydarzenia towarzyskiego, o tyle czerwcowe KSW 23 jest projektem godnym zauważenia pod każdym względem. Najlepszy fightcard w historii federacji należącej do zdolnych menadżerów Martina Lewandowskiego i Macieja Kawulskiego to sukces sportowy. Ale dziś równie ważny jest ten finansowy. A ten w przypadku KSW jest wręcz nieprawdopodobny. Aż trudno w to uwierzyć, ale na imprezę, która odbędzie się 8 czerwca nie ma już ani jednego wolnego biletu. 12 tysięcy wejściówek sprzedano błyskawicznie. Dynamika sprzedaży przebiła nawet rozprowadzanie biletów na koncert Beyonce! A przecież to nie koniec zysków. Bo Kawulski&Lewandowski za parę tygodni podzielą się jeszcze z Cyfrowym Polsatem zyskiem ze sprzedaży usługi PPV.

W modzie ten kalendarz chyba nie jest tak łatwy do zaplanowania jak w sporcie. A wygląda na to, że będzie jeszcze trudniej. Dlaczego?

Bo co prawda 21.12.2012 nie doszło do zapowiadanego końca świata, ale klimat zmienia nam się w tempie błyskawicznym. Wydaje się, że w ciągu kilku lat przestaną już chyba istnieć kolekcje wiosenno-letnie i jesienno-zimowe. Pozostaną nam jedynie dwie pory roku: zima i lato. Pamiętajcie. WINTER i SUMMER. Nowy Próchnik już jest na takie rozwiązanie gotowy.