Przedświąteczne podsumowanie wydarzeń sportowych

Przedświąteczne podsumowanie wydarzeń sportowych

Siedzę sobie daleko. Na afrykańskiej plaży, na wyspie Sal, na …

Siedzę sobie daleko. Na afrykańskiej plaży, na wyspie Sal, na Wyspach Zielonego Przylądka. Czytam co wieczór Internet, ale mam w końcu więcej czasu żeby poczytać książki i pomyśleć o naprawdę ważnych sprawach tego świata. Od sportu uciec jednak nie potrafię. Oglądam też więcej niż zwykle ligi portugalskiej.

Zaszokowały nasze piłkarki ręczne. Przed turniejem nikt im nie dawał żadnych szans. Grają wspaniale, bez obciążeń i kompleksów. Widać w tej drużynie chemię, atmosferę, a przy tym dyscyplinę gry i taktykę trenera Kima Rasmussena. Nasze damy odniosły historyczny sukces i są w gronie czterech najlepszych drużyn świata!

Polski prospekt wagi ciężkiej w boksie zawodowym, Artur Szpilka, zaczyna sięgać gwiazd i spełniać swój amerykański sen. 25 stycznia w Madison Square Garden, nowojorskiej hali, w której epickie boje toczył Andrzej Gołota, niepokonany „Szpila” powalczy z również niepokonanym Amerykaninem, Bryantem Jenningsem. A walkę pokaże amerykański gigant telewizyjny HBO. Spokojnie, Polsat też to wydarzenie będzie transmitować.

Legia Warszawa zwolniła Jana Urbana. Trener, który pół roku temu wywalczył zarówno mistrzostwo Polski, jak i krajowy puchar, a teraz jest liderem rozgrywek, został przez zarządzających klubem oceniony bardzo surowo. Legia przegrała już sześć meczów w sezonie w lidze, odpadła z Pucharu Polski, nie awansowała do Ligi Mistrzów i skompromitowała się w Lidze Europejskiej. Transfery, które kosztowały sporo, wartości sportowej nie podniosły, a drużynie brakuje powtarzalności i stylu. Teraz na Łazienkowskiej w Warszawie ma rządzić Berg. Henning Berg. Kiedyś naprawdę klasowy stoper reprezentacji Norwegii, który zdołał z Manchesterem United wywalczyć dwa tytuły mistrza Anglii i nawet wygrać Ligę Mistrzów w 1999 roku. Ale w trenerce mu za specjalnie na razie nie idzie. Kilka klubów w Norwegii prowadził bez sukcesów, a w angielskim Blackburn wytrwał na ławce zaledwie 57 dni. Legia wybrała Berga spośród wielu kandydatów, bo ponoć spełnił wiele punktów zdefiniowanych przez klubowy management. Argumentów za Bergiem na razie za bardzo nie widać, ale może z polską szatnią pójdzie mu lepiej, niż z naszą reprezentacją w eliminacjach mistrzostw świata 2002 roku. Wtedy był kapitanem Norwegów. W Oslo i Chorzowie doznał upokorzenia, kiedy Kryszałowicz, Olisadebe, Świerczewski, Wałdoch i spółka spuścili mu lanie. W gronie tych, którzy wtedy ogrywali Berga był Michał Żewłakow, który teraz Norwega do pracy w Warszawie przyjmował. Zobaczymy, czy z Norwegiem Legia wróci po 20 latach przerwy na europejskie salony, czy też pogrąży się w jeszcze większym sportowym marazmie w europejskich pucharach.

KSW i Mamed Chalidow trzymają się dobrze. Kolejne efektowne zwycięstwo polskiego Czeczena, tym razem w Hali Stulecia we Wrocławiu i znów kilka milionów ludzi przed telewizorem. W przyszłym roku w Łodzi gościnnie pojawi się największa organizacja świata w mieszanych sztukach walki UFC. W zasadzie tydzień po tygodniu, szef UFC Dana White kontraktuje Polaków. Pewnie za kilka miesięcy na oczach kilkunastu tysięcy widzów w Atlas Arenie, rozegra się w ramach UFC mecz Polska – Reszta Świata w MMA. Bez Mameda. Bo nim KSW z UFC dzielić się nie zamierza.

W najbliższą niedziele wybieram się na gale boksu Andrzeja Gmitruka do Radomia. W poniedziałek, dzień przed Wigilią, wspólnie z grupą byłych reprezentantów Polski w piłce nożnej wezmę udział w charytatywnym turnieju w Tarnobrzegu. Cieszę się, że chłopcy się nie zmienili. Są co prawda kilka kilogramów starsi, ale serca mają wciąż tak samo szeroko otwarte na krzywdy tych, którym powodzi się gorzej. Panowie, dziękuję!

P.S. Zanim usiądę do stołu we wtorek, to jeszcze do Was napiszę. Bo babcia co roku mi powtarzała: co robisz w Wigilię, będziesz robił cały rok.