Witaj się jak gentleman

Witaj się jak gentleman

Powitania na pozór wydają się być czynnością prostą, a jednak gdy wejdziemy w szczegóły okaże się, że często sama intuicja może nas zawieść i przydałoby się nieco wiedzy na ten temat. To, jak się witamy zależy bowiem od hierarchii społecznej, płci czy sytuacji. Warto tutaj sięgnąć do międzywojennych dobrych obyczajów. Mimo wszystko nie zmieniło się aż tak wiele w tej materii.

Muszka i Krawat

Łukasz Kielban

Historyk specjalizujący się w życiu codziennym polskich elit z dwudziestolecia międzywojennego, a szczególnie ówczesnych dżentelmenów. Autor licznych artykułów naukowych i popularnonaukowych, wykładowca, bloger. Przekonany, że erudycja i dobre wychowanie zdecydowanie ułatwiają kontakty międzyludzkie.”

Czas Gentlemanów

Powitania na pozór wydają się być czynnością prostą, a jednak gdy wejdziemy w szczegóły okaże się, że często sama intuicja może nas zawieść i przydałoby się nieco wiedzy na ten temat. To, jak się witamy zależy bowiem od hierarchii społecznej, płci czy sytuacji. Warto tutaj sięgnąć do międzywojennych dobrych obyczajów. Mimo wszystko nie zmieniło się aż tak wiele w tej materii.

Uścisk dłoni

Podanie sobie dłoni jest symbolem równości. Witają się w ten sposób osoby stojące na tym samym poziomie w hierarchii. Nie podanie komuś ręki będzie więc oznaczało, że nie uznaje się tej osoby za równą sobie, a to z kolei może prowadzić do konfliktów. Jeśli strony nie są równe, pierwszy rękę podaje ten znajdujący się wyżej, na przykład profesor studentowi, czy szef pracownikowi. Zatem jeśli przełożony nie podaje ręki należy się zadowolić lekkim ukłonem.

Uścisk powinien być „męski”, czyli pewny, ale nie za mocny. Udowadnianie swojej siły podczas uścisku dłoni to kiepski pomysł. Z drugiej strony podanie komuś wiotkich palców również zrobi złe wrażenie. Należy pamiętać by witając się patrzeć sobie w oczy, a nie na ręce. W końcu nie z ręką się witamy, tylko z człowiekiem. Taki uścisk nie powinien też trwać więcej niż 1-2 sekundy.

Ukłony

W wielu wypadkach wystarczy lekki ukłon. Stosuje się go głównie przy różnicy w statusie między dwiema osobami. W tym wypadku inicjatywa leży po stronie osoby położonej niżej. To właśnie młodszy starszego czy podwładny przełożonego będzie witał lekkim ukłonem i powitalnym słowem. Jeśli nosi się kapelusz, należy go wówczas lekko uchylić. Wypada też pamiętać o uśmiechu.

Powyższa forma przydaje się głównie na ulicy albo w innych tłocznych miejscach, w których nie mamy ani czasu ani ochoty na rozmowy. Po ukłonie nie zatrzymujemy się by zamienić parę słów. Będąc w drodze każdy bowiem zazwyczaj się gdzieś spieszy. Tak samo, spotykając znajomego rozmawiającego z kimś w miejscu publicznym, lepiej zignorować go niż przerywać konwersacje. Wyjątek będą stanowili bliscy znajomi, którzy mogliby się obrazić gdybyśmy przeszli bez słowa.

Powitania z kobietami

W naszej kulturze, w zasadach savoir-vivre’u stawia się kobiety ponad mężczyznami. To dlatego właśnie do nich należy inicjatywa przy powitaniu. Kobieta albo wyciąga dłoń do uścisku, do pocałunku, zbliża się by ucałować policzek, albo po prostu czeka na powitanie werbalne. Mężczyźnie pozostaje jedynie zareagować na jej wybór, a w razie braku jednoznacznego gestu zwyczajnie się ukłonić i ją pozdrowić.

Niby proste, ale w rzeczywistości to spory problem naszych czasów, gdyż kobiety zazwyczaj nie wiedzą, że to one decydują. Niestety mężczyźni są tu na straconej pozycji i nie należy wychodzić przed szereg. Przede wszystkim trzeba nauczyć się rozpoznawania, która dłoń została podana do pocałunku, a która do uścisku. Tutaj bowiem można popełnić poważne faux pas.

Warto też pamiętać, że wszelkie niesnaski nie są dobrym powodem do ignorowania ludzi w miejscach publicznych. Nawet jeśli za kimś nie przepadamy, lepiej się chłodno przywitać niż robić jarmarczną scenę udawania, że danej osoby się nie widzi.